POMNIK~1

Pomnik

Polski Morskiej

konkurs rzeźbiarsko – architektoniczny

 

projekt: 2017

zakres: projekt koncepcyjny

współpraca: Pracownia Architektoniczna R3D3 | Igor Duszyński | Miłosz Stopiński
wizualizacje: Ziemowit Belter

Kształtowanie idei
Wspólny mianownik w sferze odczuwania

Morskość Polski jest pojęciem celowo ukutym tak, by wyzwalać bogactwo różnorodnych interpretacji. Nie faworyzuje ono konkretnego wydarzenia, epoki, osoby lub miejsca. Jednak te dwa słowa budzą charakterystyczne emocje u tych, którzy Polskę kochają, znają jej historię, są z niej dumni i chcą jej rozkwitu. Kiedy więc zapytamy grupę osób o ich rozumienie słów Polska Morska, odkryjemy, że w sferze jednoznacznych i obrazowych skojarzeń każdy ma na myśli coś innego, własnego. Ale gdy zapytamy, co na dźwięk tych słów czują, dostrzeżemy wspólny, emocjonalny mianownik. Właśnie ta warstwa stanowiła oś zainteresowania zespołu projektowego od początku prac nad prezentowaną koncepcją.

Czym nie (tylko) jest Polska Morska

Zdaniem zespołu projektowego forma rzeźbiarska, która wyraża słowne pojęcie Polski Morskiej, powinna oddziaływać na odbiorcę analogicznie. Pomnik w sferze „namacalnej” musi pozostawiać odbiorcy maksymalną wolność interpretacji, ale jednocześnie powinien kierunkować jego odczuwanie. Nie może to być więc figuratywne przedstawienie konkretnej postaci (choćby najbardziej zasłużonej dla naszej historii) lub wybranego przez twórcę motywu marynistyczno-wodnego (który byłby niewątpliwie atrakcyjny i czytelny dla wszystkich, ale więziłby odbiorcę w narzuconym, zawężonym znaczeniu). I tak, podczas pierwszych dyskusji zespołu projektowego nad koncepcją Pomnika Polski Morskiej wyłoniło się zestawienie anty-pojęć, które można by zatytułować: „czym nie (a raczej: nie jedynie) jest Polska Morska?”. Otóż Polska Morska to z pewnością nie (tylko): Polska Wodna i Podwodna, Polska Wakacyjna, Polska Walcząca, Polska Portowa, Polska Niepodległa, Polska Rybacka, Polska Okrętowa i Żeglarska… I tak dalej. To nie kończące się zestawienie przydaje się do testowania proponowanych pomysłów: jeśli bowiem któryś z nich silnie przywodzi na myśl któreś z wyszczególnionych pojęć, to znaczy, że forma jest znaczeniowo zbyt wąska.

Forma Otwarta w modernistycznej Gdyni

Skoro ów wspólny mianownik interpretacyjny leży mniej w sferze konkretnych obrazów, a bardziej w sferze odczuwania, jak więc wyrazić go za pomocą języka wizualnego? Myśląc o demokratycznej formie osadzonej w modernistycznym kontekście, zespół projektowy intuicyjnie podążył za hansenowską ideą Formy Otwartej. Mamy więc obiekt, który nie tylko pozostawia odbiorcy możliwość swobodnego definiowania znaczeń według własnej wrażliwości, ale wręcz dopomina się o uczestnictwo i indywidualną interpretację. Niech ta otwartość, wyraźnie odzwierciedlona w formie i funkcji, sama w sobie będzie jej pierwszą i najważniejszą, wizualną i symboliczną, cechą. Rolą odbiorcy pomnika nie będzie rzucić na niego okiem, przechodząc obok. Odbiorca ma napotkać rzeźbę na swej drodze, zostać przez nią zaproszony i zmuszony do jej doświadczenia. Ma nie tylko zapamiętać zaserwowane mu obrazy i samodzielnie wygenerowane na ich podstawie skojarzenia, ale – przede wszystkim – doznać charakterystycznego odczucia. Odczucie to byłoby jedyną wyraźnie zdefiniowaną, wyreżyserowaną warstwą znaczeniową – ona właśnie stanowi ów wspólny mianownik Polski Morskiej.

 

Symbolika odczuć – nie tylko obrazów
Otwarcie – historyczny przełom, nowa perspektywa, powiew wolności.

Otwartość, przyjęta jako nadrzędna logika kształtowania idei, stała się jednocześnie dominującą cechą formalną projektu. Zgodnie z wspomnianą ideą właśnie, odbiorca sam określi, co widzi: bramę, portal, tunel i światło w tunelu, kanion, przesmyk, prześwit, groblę, kładkę, most. Istotne jest, by dokonał aktu przejścia. Ma napotkać przeszkodę i odnaleźć drogę do jej pokonania. Skupić się na celu i poczuć impulsywną chęć osiągnięcia go. Poczuć trud, przechodząc wąskim i krętym przesmykiem, między agresywnie wymierzonymi w jego kierunku elementami struktury. Ujrzeć ciężar wiszącej nad głową materii, optycznie konsolidującej i zacieśniającej się ku górze. W połowie drogi, w miejscu najciaśniejszym, ale też wyraźniej odsłaniającym cel, doznać odczucia przełomu. Wreszcie, zmierzając ku wyjściu, wynurzyć się, odetchnąć z poczuciem satysfakcji, osiągniętego celu, pokonanej przeszkody. Zobaczyć otwartą perspektywę w coraz jaśniejszym świetle, wolność wyboru dalszych dróg. Spotkać innych ludzi. Odbiorca z pewnością nie zdefiniuje tak jednoznacznie swoich emocji po przejściu paru kroków – ale poczuje namiastkę tego, co czuli Polacy po uzyskaniu dostępu do Bałtyku i przy wznoszeniu Gdyni.
2. Kręta droga i pamięć o poniesionych kosztach

Droga rozpoczyna się w miejscu, gdy w głównej osi Skweru Kościuszki kończy się ruch samochodów, a zaczyna reprezentacyjna przestrzeń publiczna, przeznaczona dla pieszych. Zachodni kraniec projektowanego placu jest początkiem. Wschodni kraniec Skweru Kościuszki, wycelowany w morze – celem. Świetlista linia, meandrująca wzdłuż geometrycznej osi Skweru, wskazuje kierunek i działa zapraszająco. Spacer wzdłuż tej linii organizuje nasz odbiór pomnika i ewokuje pierwsze refleksje. Linearna struktura, stojąca na naszej drodze, posługuje się hipnotycznym zjawiskiem perspektywy, by zogniskować naszą uwagę i nadać temu kierunkowi zwrot. Spacer tą ścieżką i przejście przez strukturę pomnika to fizycznie odczuwalne pokonanie przeszkody, stojącej na drodze do czytelnego celu.

Pomnik jako most, nić połączenia Polski ze światem

W XX w. Bałtyk nie był dla Polski i Polaków jedynie malowniczym akwenem, wakacyjnym krajobrazem. Był celem sam w sobie, ale też bramą i drogą do celu widzianego w szerszej perspektywie. Morze łączyło nas ze światem w wymiarze gospodarczym, turystycznym, migracyjnym, politycznym. Nie stanowiło bariery, lecz otwarty most, pozwalający bariery przekraczać. Motyw nici, zamarkowany w powierzchni posadzki, jak i architektura pomnika, który sam w sobie jest mostem, prowadzącym na drugą stronę symbolicznej przeszkody, w nienachalny sposób przywołują tę myśl. Dziś Bałtyk nie służy już jako okno do wolności, droga ucieczki przed prześladowaniem. Ale nadal pamiętamy trudną historię i cenimy wielowymiarową łączność ze światem. Nad Zatoką Pucką wypatrujemy Helu i Stoczni Gdańskiej. Obserwujemy promy, łączące nas z zaprzyjaźnionymi portami Skandynawii. Nasze myśli wędrują poza granice kraju – czujemy, że są one osiągalne i przekraczalne. Czujemy przy tym dumę, a może nawet wzruszenie. Morze Bałtyckie w tym sensie samo w sobie jest pomnikiem naszej wolności.

Miasto z morza i marzeń – perspektywa i materializacja formy

Wielu mieszkańców Pomorza powie, że Polska Morska to dla nich Gdynia. Wielkie przedsięwzięcie gospodarcze, polityczne, urbanistyczne i inżynieryjne, które realnie otworzyło nową perspektywę. I właśnie optyczne zjawisko perspektywy jest podstawowym budulcem odbioru znaczeń projektowanego pomnika. Pozwala ono zaprosić odbiorcę do interakcji, zogniskować jego uwagę w zaplanowanym kierunku i pokierować jego odczuwaniem. Ale również, szczególnie w odbiorze pomnika z osi ul. Borchardta, perspektywa buduje obraz trwałej, namacalnej i ciężkiej materii, która stopniowo wyłania się ze struktury przeziernej i efemerycznej. Pomnik nie blokuje widoku, gdy patrzymy na wprost, ale zagęszcza się, materializuje i konsoliduje ku górze i ku wnętrzu – jak namacalna tkanka miasta, które stopniowo wyłaniało się z marzeń, zdefiniowanych potrzeb, politycznych haseł i wizjonerskich planów.

Atmosfera

Zgodnie z przyjętą ideą nadrzędną, Pomnik Polski Morskiej nie ma funkcji ilustrującej, a pełni rolę naprowadzania indywidualnych skojarzeń i reżyserowania emocji odbiorcy. Zaproponowana forma posługuje się zatem szeregiem „katalizatorów odczuć”, pozwalających tę rolę wypełnić. Oprócz nadrzędnych motywów otwarcia i bramy, bariery i mostu, drogi i nici, w Pomniku Polski Morskiej użyto szeregu elementów-wskazówek o nieobojętnym znaczeniu symbolicznym. Próba ich nazwania, wraz z przykładowymi, hipotetycznymi znaczeniami, prezentuje się następująco:

  • refleksy światła, migoczące na połyskujących powierzchniach metalu jak słońce odbite w wodzie;

  • niejednorodna, ciepła barwa, przywodząca na myśl kolor piasku, bursztynu i wschodzącego słońca;

  • ażurowa, „miękka” forma namnożonych siatek stalowych, przywodząca na myśl sieć rybacką;

  • efemeryczna struktura o zmiennej głębi, mogąca budzić skojarzenia z morską tonią;

  • przewidywany szmer wiatru we wnętrzu pomnika, wzmagający odczuwanie siły żywiołu;

  • ciche, metaliczne pobrzękiwanie, przywodzące na myśl wanty jachtów stojących w marinie;

  • atmosfera innego, intymnego świata, w którym możemy się zanurzyć jak w wodzie;

  • boczna powierzchnia pomnika, mogąca przywodzić na myśl zastygły w ruchu żagiel;

  • zdecydowana sylweta, odbita w mokrej posadzce, jak statek stojący w porcie;

  • logicznie zarysowana, geometryczna forma, mówiąca zrozumiałym w Gdyni językiem modernizmu;

  • architektoniczny, konstruktywistyczny obiekt, budzący skojarzenia z materializacją współczesnego gmachu;

  • wyrafinowana konstrukcja i detal, przypominające o świetności nowatorskiej architektury Gdyni;

Rzecz jasna, ambicją autorów nie jest, by wszystkie możliwe skojarzenia były odczytywane przez wszystkich odbiorców jednocześnie. Wręcz przeciwnie: celem jest wezwanie odbiorcy do wykonania intelektualnej pracy i samodzielnego poszukiwania właściwych skojarzeń. Być może będą to, zdaniem niektórych, skojarzenia szczątkowe, płytkie, niepełne – ale z pewnością bardziej osobiste, a przez to cenniejsze, silniejsze i pozostające w pamięci.

 

 

Opis funkcjonalno-techniczny


Urbanistyka

Urbanistyczna kompozycja Gdyni – w planach założycielskich będąca kompozycją dwuosiową – obecnie zdominowana jest przez jedną, niezwykle silną oś wschód-zachód, biegnącą od stacji SKM, przez ul. 10 Lutego, aż do końca Skweru Kościuszki, zaakcentowanego pomnikiem Żagle. Pomnik Polski Morskiej, stając w kompozycyjnym centrum, w sąsiedztwie zabudowy o wysokościach przekraczających 20 m, powinien tę oś uzupełniać w sposób zdecydowany i godny, stosownie również do rangi swego znaczenia. Jednakże, ze względu na opadającą ku morzu topografię terenu, będzie on silnie widoczny z najdalszych krańców ul. 10 Lutego i Skweru Kościuszki. Dlatego projektanci, zdobywając się na odwagę zaproponowania struktury pokaźnych rozmiarów (szer. 4,80 m, dł. 12 m, wys. 12 m), jednocześnie zadbali o jej architektoniczną smukłość, delikatność i przezierność w odbiorze z kierunku wschód-zachód. W ten sposób projektowana struktura zyskuje stosowną rangę przestrzenną, nie stając się intruzem na najważniejszej osi widokowej miasta. Przeciwnie – współpracuje z tą osią i podkreśla jej znacznie.

Projekt zakłada skanalizowanie ruchu pieszego wzdłuż osi Skweru Kościuszki w taki sposób, aby piesi podążający chodnikami przy ul. 10 Lutego przechodzili na projektowany plac najwcześniej, jak to możliwe, a następnie byli prowadzeni przez jego narrację w kierunku kolejnych centralnych przestrzeni Skweru. W tym celu, pozwalając sobie na zasygnalizowanie odpowiedniego rozwiązania poza formalnym zakresem opracowania konkursowego, zasugerowano utworzenie szerokich przejść dla pieszych przy zachodnim krańcu placu oraz w jego osi po stronie wschodniej. Kontynuują one poziom posadzki placu i ten sam materiał wykończeniowy. W podobny sposób wykończone byłyby pozostałe, węższe przejścia prowadzące na plac – jednak już bez podnoszenia ich poziomu. Taka organizacja przestrzeni spowolniłaby i onieśmieliłaby ruch samochodowy w kluczowej strefie, wyraźnie faworyzując ruch pieszy, zapraszając na projektowany plac osoby z niepełnosprawnościami i niwelując samym podstawowy problem w obecnym funkcjonowaniu tej przestrzeni, jakim jest wrażenie jej izolacji.

Projektowana lokalizacja Pomnika Polski Morskiej to przecięcie głównej osi urbanistycznej z osią ul. Karola Olgierda Borchardta. Zgodnie z wytycznymi konkursowymi, projektowany pomnik, stanowiąc silny akcent głównej osi, podkreśla jej nadrzędność, nie blokując przy tym perspektywy widokowej. Z kolei boczna powierzchnia pomnika stanowi wyraźne zakończenie osi wiodącej od strony Teatru Muzycznego.

Pomnik dzieli plac na dwie strefy. Strefa mniejsza, zachodnia, pełni funkcję zbiorczą, kanalizującą ruch pieszy. Jest swego rodzaju przedsionkiem i buforem, oddzielającym resztę placu od bardziej ruchliwej i hałaśliwej części miasta. Część wschodnia jest strefą, w którą wkraczamy po przejściu przez pas kompozycji samego pomnika. Jest to strefa rozległa i regularna, pełna oddechu, odizolowana od zgiełku miasta. Można ją nazwać miejskim salonem. W razie potrzeby, może ona służyć do organizacji imprez okolicznościowych i uroczystości państwowych. W tej strefie swoje miejsce znalazłyby pomniki towarzyszące: pomnik W hołdzie Żołnierzom Armii Krajowej oraz pomnik Żołnierzom Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Obie strefy rozdziela poprzeczny pas w osi ul. Borchardta, składający się z drobnych stopni, uskakujących kierunku zachodnim i lekko nachylonych w kierunku osi placu. W ten sposób powstają dwa punktowe obniżenia o głębokości 40 cm, zlokalizowane tuż przy zachodnim „wejściu” do pomnika i stopniowo zanikające we wszystkich kierunkach.

Architektura placu

Projekt przewiduje wykończenie nawierzchni placu oraz sąsiadujących przejść dla pieszych brukiem klinkierowym o długim formacie, układanym w regularnym wątku mijankowym, ze zmianami kierunku brukowania w wydzielonych polach. Sąsiadujące pola oddzielono przy pomocy metalowych listew, tworzących delikatny i elegancki rysunek. Piaskowa lub szaro-brązowa barwa o lekko niejednorodnym, nienasyconym, możliwie chłodnym odcieniu, otrzymana powinna być w samym procesie wypału, bez angobowania. Do wykończenia poprzecznego pasa w osi ul. Borchardta przewidziano ciemnoszary klinkier o długim formacie, zwilżany wodą. Jest to symboliczna bariera między dwiema strefami placu, zachęcająca do skierowania kroków ku pomnikowi i przejścia przez jego wnętrze. Miejscowe obniżenie posadzki nadaje płaskiemu przesmykowi rolę kładki, a prześwitującym sylwetkom przechodzących ludzi – zdolność przepływania ponad ziemią. Połyskliwa struktura pomnika, w nocy silnie podświetlona, przegląda się w wilgotnej powierzchni, zdwajając swoją strzelistość w bliskiej perspektywie. Rzecz jasna, drobne stopnie (wys. 4 cm) o niewielkim nachyleniu nie stanowią realnej, fizycznej bariery – spacerowicze niechętni do interakcji z pomnikiem mogą zupełnie bezkolizyjnie przemierzyć całą długość placu. Aby jednak uskoki posadzki nie stanowiły zagrożenia dla osób niedowidzących, projektanci założyli konieczność wykończenia wszystkich krawędzi uskoków przy użyciu odpowiednich, dedykowanych do tego celu kształtek klinkierowych. Kształtki te byłyby również użyte przy nici meandrującej wzdłuż głównej osi placu, by koncept urbanistyczno-architektoniczny placu również był czytelny dla osób niedowidzących.

Po północnej stronie pomnika ciemny pas posadzki zamyka pozioma belka o wymiarach przekroju 70 x 70 cm – nieprzytłaczająca formą w skali placu, ale nie służąca do siadania. Jest to element sfery sacrum, mieszczący nisze na urny z ziemią z pól bitewnych i służący jako tło dla inskrypcji upamiętniających.

Ze względu na obciążenie ruchem pieszym w sezonie letnim, jak również zakładaną możliwość organizacji różnorakich uroczystości, nawierzchnia zasadniczej części placu musi pozostać wolna. Jednak od wschodu i zachodu przestrzeń jest delikatnie domknięta grupami ozdobnych drzew, umożliwiających nieskrępowane przechodzenie pomiędzy ich pniami (kuliste lub parasolowe korony powinny wyrastać powyżej wysokości 2 m). Kolejne dwie grupy ozdobnych drzew zlokalizowano bliżej centrum placu i pomnika, przewidując ich umieszczenie w przesuwnych donicach, co umożliwiłoby okazjonalne przesunięcie ich w kierunku obrzeży placu w celu uwolnienia większej powierzchni wolnej przestrzeni. Donice te, wyposażone w okalające siedziska, pełniłyby również rolę ławek.

W bocznych strefach placu przewidziano pozostawienie i uporządkowanie istniejących szpalerów wysokich drzew (z pozostawieniem niewielkiej luki w szpalerze południowym na przecięciu z osią ul. Borchardta) oraz usunięcie pojedynczych, dość przypadkowo rozmieszczonych drzew, mających obecnie drugorzędne znaczenie kompozycyjne. W poziomie posadzki, wokół pni drzew wysokich pozostawiono prostokątne pasy, obsiane wysoką trawą (trzcinnik ostrokwiatowy), gęsto poprzerywane przejściami, umożliwiającymi swobodny ruch pieszych. Szerokie ciągi piesze wzdłuż szpalerów drzew uzupełniono rytmami ławek i śmietników o minimalistycznej, nienachalnej formie.

Architekturę placu po zmierzchu współtworzy wpuszczone w posadzkę oświetlenie punktowe, akcentujące geometryczne rytmy regularnych pól, na które podzielona jest posadzka placu. Meandrującą nić, biegnącą wzdłuż głównej osi placu, zaprojektowano jako wąską linię delikatnego oświetlenia LED, wpuszczonego w powierzchnię posadzki. Projekt zakłada podświetlenie wszystkich drzew od dołu oprawami gruntowymi, a także zastąpienie istniejących latarni nowymi rytmami opraw LED o bardziej minimalistycznej stylistyce. Najsilniejszym akcentem świetlnym po zmierzchu powinna być metaliczna struktura samego pomnika – oświetlona od dołu, wewnątrz i od zewnątrz za pomocą specjalistycznych, kierowanych opraw funkcyjnych, umieszczonych w posadzce.

Struktura Pomnika Polski Morskiej

Pomnik zaprojektowano jako konstrukcję stalową lub stalowo – aluminiową, złożoną z ustawionych pionowo, równoległych siatek o nieregularnej geometrii. Siatki mają równą wysokość (1200 cm) i zmienną szerokość (maks. 1200 cm). Składnikiem nośnym w każdej siatce jest regularny rytm pionowych prętów o średnicy 2-3 cm, wykonanych z polerowanej stali nierdzewnej, barwionej elektrochemicznie lub w technologii PVD na kolor miedziano-szary. Pręty pionowe rozmieszczone są w rozstawach rzędu 60 cm. Podstawowym składnikiem budującym efekt wizualny są rury poziome o średnicy zewnętrznej 5 cm, wykonane z aluminium lub stali nierdzewnej, w naturalnej barwie, polerowane na wysoki połysk. Rozstawy rur poziomych są zmienne – zagęszczają się od 40 cm przy ziemi do 15 cm u góry. Procesowi zagęszczenia podlegają także rozstawy siatek względem siebie: od 30 cm po zewnętrznej stronie pomnika do 15 cm przy głównej osi placu. Poszczególne siatki utrzymywane są w pionie dzięki pomocniczym prętom poprzecznym o średnicy 3 cm, wykonanym ze stali nierdzewnej. Przewidziano łączenie elementów składowych pomnika przy pomocy gwintowanych trzpieni z licowanymi nakrętkami (dla połączenia stal-aluminium) lub za pomocą spawów (dla połączenia stal-stal). Projekt dopuszcza możliwość niewielkiego zaburzenia regularności struktury pomnika przy jego zewnętrznych krawędziach, w dolnej strefie (np. poprzez wycofanie końców zewnętrznych, dolnych rur poziomych o długość jednego przęsła między prętami nośnymi), by struktura nie zachęcała dzieci do wspinaczki.

Niejednorodność kolorystyczna i wymiarowa elementów pionowych pomnika ma na celu podkreślenie jego wyraźnie horyzontalnej, linearnej kompozycji. Pręty pionowe i stężenia poprzeczne, niezbędne konstrukcyjnie, ulegają optycznemu wyciszeniu. Ich połyskująca, ciepła barwa nada z kolei strukturze lekko bursztynową, zmienną i ulotną poświatę, wzmacniając efekt głębi i płynnej materializacji. Wyeksponowanie i zagęszczenie linii poziomych ku górze wspomaga perspektywę: naturalne zjawisko, otwierające prześwity na poziomie wzroku i konsolidujące chmurzastą masę ku górze, ulega w ten sposób wzmocnieniu. Zagęszczenie siatek z kolei przeciwdziała niepożądanemu rozrzedzeniu struktury w strefie napięcia formy przy osi placu. W zamyśle projektantów nie skala i sama ażurowość tworzą wizualną siłę oddziaływania pomnika, lecz odpowiednio ukształtowany detal, otwierający drogę do poszukiwania ulotnych znaczeń.